Kasy szybkiej obsługi
Witaj ponownie! Zobacz, co nowego dziś napisałem i jeśli chcesz - zostaw komentarz!

A czy Ty potrafisz z nich korzystać?
„Kasy szybkiej obsługi w Tesco, dla klientów kupujących do 10 artykułów – dla kogo one są? Dla cwaniaków, którym się nie chce przejść do kasy, w której są obsługiwani klienci z większą ilością towarów, czy dla osób, które mają tyle artykułów, ile wskazuje informacja nad kasą, albo mniej?”
Tak oto zaczyna się jeden z artykułów w jednym z ostatnich numerów „Dziennika Wschodniego”. Jest to list od kasjerki supermarketu.
Skarży się tam, że do kas szybkiej obsługi podchodzą ludzie z dużą ilością zakupów…I wiecie co? Ona ma rację!
Jak idę do supermarketu rzadko kupuję pełny kosz artykułów. Zazwyczaj szybko wchodzę i chcę równo szybko wyjść…Niestety koszmar zaczyna się przy kasach. Jeżeli już uda mi się znaleźć taką, która obsługuje (teoretycznie) tylko niewielkie ilości zakupów okazuje się, że jakiś wieśniak stoi z peeeeełnym koszykiem. A jak kasjerka powie, że to nie dla niego kasa, wieśniaków obsługują inne – ten się burzy i grozi, że on zna wszystkich i że jak chce pracować to ma go obsłużyć i to już.
Jeżeli myślicie, że zadaniem kasjerki/kasjera jest was obsłużyć tak jak wy chcecie – jesteście w błędzie. Kasjer ma określone procedury, których musi się trzymać. I jak jest napisane że do 5 artykułów, to do 5! Uszanujcie czyjąś pracę. A przy okazji uszanujcie też tych, którzy chcą szybko zrobić zakupy. To właśnie dla nich są te kasy.
I nawet jak widzicie, że przy takiej szybkiej kasie siedzi ktoś i nie ma klientów, a wy macie sporo zakupów – nie wykładajcie tego na taśmę, bo i tak się pani nudzi…Jak grzecznie zapytacie czy można, najprawdopodobniej będziecie obsłużeni. Ale jeśli nie – nie miejcie pretensji. Nie bądźcie złośliwi. Nie mówcie kasjerom, że skoro mają taką pracę to ich problem! Oni są i tak przyzwyczajeni do takich odzywek i spływa to po nich jak po kaczce. A wy co? Podbudujecie swoje EGO? Zaimponujecie „laseczce” z którą akurat przyszliście. Och, jacy jesteście twardzi!
A skoro jesteście tacy twardzi, to proponuję wam jeden dzień pracy na kasie. 8 godzin w tym 15min przerwy. Zapewniam was, że zmienicie zdanie co do kasjerów i ich pracy bardzo szybko…I zaczniecie szanować ich pracę. Bo wcale nie jest ich obowiązkiem usługiwać wam. A jak ich zezłościcie, to już oni mają sposoby na narobienie wam problemów…Może kiedyś was nauczę kilku sztuczek :)
Podobne wpisy:
- Spisek?
- Tchórze!
- Wojna o bilety u kierowców MPK Lublin
- [aktualizacja] Uwaga, praca w Lublinie!
- [aktualizacja] Najczęstrze błędy
2 komentarzy dla “Kasy szybkiej obsługi”
Zostaw komentarz

pracuje jako barmanka i jak ktoś na mnie wrzeszczy to leje na niego i wypraszam ;) ale ja mogę.
Wlaśnie…Ty możesz z baru wyprosić. Wyproś klienta od kasy w supermarkecie – możesz zacząć szukać nowej pracy :)